KOSTNICA TV FILMY I FILMIKIGALERIANOWOŚCI KSIAŻKOWEFRAGMENTYKINO - ZAPOWIEDZI, PREMIERY          nasz serwis EOPINIER.PL

patronaty.jpg (2614 bytes)
FILMLITERATURATEORIAGRYFORUMLINKI
RECENZJE FILMOWERECENZJE KSIĄŻEKWSPOŁPRACAOPOWIADANIAPUBLICYSTYKANAPISZ DO NASPROSTO Z PIECAZŁOTY KOŚCIEJ
EQUILIBRIUM

Trafiłem na ten obraz przypadkiem. Kilka lat temu, jeszcze na pierwszym roku studiów, polecił (i pożyczył) mi go stary znajomy. Kilka godzin później na płytę DVD padło światło lasera, a na mnie – blady strach. Equilibrium jest bowiem obrazem niezwykle sugestywnym; jednym z filmów, które ukazują modny od bardzo dawna anty-utopijny świat przyszłości. I momentami jest niewiarygodnie realny.

Rzeczywistość wykreowana przez Kurta Wimmera przyprawia o gęsią skórkę. Widać w nim inspirację wyprodukowanym cztery lata wcześniej Matrixem ale rzuca się w oczy głownie wygląd głównego bohatera. Więcej emocji wzbudza przyległość do legendarnej powieści Raya Bradbury’ego 451 stopni Farenheita oraz, co oczywiste literackich kreacji G. Orwella. Obecność ujawnia się przede wszystkim w ideologii rządzącej światem stworzonym na potrzeby filmu.

Wizja świata w Equilibrium jeszcze kilka lat temu wydawała się nierealna, a dziś jest już nieco inaczej. Wszelkiej maści systemy ciemiężące obywateli wcześniej, czy później się pojawiają. Nie ważne czy jest to komunizm, nazizm czy monarchia absolutna. Dziś mamy o wiele groźniejszych przeciwników: biurokrację, poprawność polityczną, często sprzeczne ze sobą przepisy prawne… To co ma nas chronić coraz częściej krępuje nam ruchy. A Wielki Brat patrzy i czuwa.

Ta iście Orwellowska postać rysuje się tu niezwykle wyraźnie. Kreowana na opiekuńczego „wujka”, obrońcę narodu i wyrocznię postać dyktatora przypomina kreacje jaką opisywały bałwochwalcze peany na cześć Stalina, a sposób działania aparatu przymusu wydaje się spełniać wymogi jakie stawiają sobie wszystkie tajne policje istniejące na świecie. Dziś także.

Nie piszę tego by komentować aktualną sytuację społeczno-polityczną. Bo choć można przy okazji tej produkcji zahaczyć dość poważnie o temat ACTA, politycznej poprawności, przepychanek sejmowych, nierówności społecznych i kłamstw polityków, niniejsza recenzja komentować będzie tylko to, co zawarto na taśmie z filmem. Poniekąd wiązać się to będzie z rzeczywistością współczesną.

Najważniejszą kwestią poruszoną w tym obrazie jest właśnie wolność myśli, wypowiedzi i prywatności. Społeczeństwo pozbawiono wszelkich praw posiadania. Zlikwidowano wszelkie przejawy artystycznych aspiracji obywateli, nie ma muzyki, malarstwa, literatury… nawet kolorów (jedynie czerń i biel… nie licząc detali). Mieszkańcy miast i ich zachowania są poddawane bezustannej  i wszechogarniającej inwigilacji. Specjalne jednostki, a także indoktrynowani obywatele nieustannie przeczesują miasto, kontrolują swych bliskich by eliminować każdą oznakę odejścia od normy. Służy temu także specjalny lek – prozium, który sprawia, że ludzie przestają odczuwać emocje. Za przejawianie uczyć, lub posiadanie czegokolwiek co może je w kimkolwiek wzbudzać – oznacza śmierć. Stąd tytuł – Equlibrium – samoregulacja.

Roztacza się przed nami panorama anty-utopijnego świata idealnego porządku. Widzimy przerażający, ale zastraszająco stabilny system prawny. Gdy jednak przyjrzeć się uważniej, widzimy że to jedynie pozory, jak w każdym tego typu tworze. Układ pieczołowicie tworzony przez sfery rządzące toczony jest bowiem przez nowotwór jakim jest podziemny ruch oporu. Jego członkowie odmawiają leku ograniczającego percepcję. Czują, a to jest niezgodne z prawem. Trwają nieustanne polowania, a najlepszy jest w tym główny bohater… który sam zacznie odczuwać.

Nie ma co ukrywać, że to obraz wpisujący się coraz mocniej w naszą, obecną rzeczywistość. Mnogość przepisów, zakazów, umów międzynarodowych, rosnąca inwigilacja, nieustanna obserwacja… wszystko to dzieje się dzisiaj, na naszych oczach.

Na szczęście nie idzie ona aż tak daleko w sferę myśli i wolności przekazu artystycznego. Coraz więcej jest jednak elementów, które sterują naszym życiem. Miejmy nadzieję, że nie zajdzie to za daleko.

 

 

Tytuł: Equilibrium

Reżyseria: Kurt Wimmer

Scenariusz: Kurt Wimmer

Produkcja: USA

W rolach głównych: Christian Bale, Sean Bean..

Muzyka: Ramin Djawadi , Geoff Zanelli

Premiera: 25 lipca 2003  (Polska)  6 grudnia 2002  (świat) (wg Filmweb)

Czas trwania: 1 godz. 47 min.

Gatunek: S-f, thrinner, sensacyjny…

 

Ocena: 9/10

 

Mormegil