TWITTER BLOGGER SKULLATOR PLIKI COOKIES KANAŁ YOU TUBE KOSTNICA FACEBOOK | |||
NIEWYGODNA
PRAWDA - Sophie Hannah "Nigdy nie zabiłbym z jakiegokolwiek powodu. Jeżeli jakiś motyw pojawia się na horyzoncie, zaraz go kasuję. Rozdzieram na strzępy. Mógłbym zabić tylko w taki sposób, w jaki zabiłem Francine - bez jakiegokolwiek powodu, to się stało tak po prostu, bo to zrobiłem. I już. Po prostu to zrobiłem, i już." Poznajemy Gaby Struthers w czasie jednej ze swoich licznych podróży samolotem. Kobieta zmuszona jest przenocować w podrzędnym hotelu - z powodu kiepskich warunków atmosferycznych jej lot zostaje odwołany. Tę noc spędza z Lauren, młodą opiekunką, butną i zadziorną dziewuchą, której jeszcze na lotnisku wymsknęło się coś na temat niewinnie skazanego za morderstwo mężczyzny. Gaby, surfując po internecie, odkrywa tożsamość rzekomego mordercy - to nie tylko jej znajomy, ale także jej wielka, niespełniona miłość.
"Wlecze się popołudnie, Śpiew ptaków słychać znów, Nasz czas jest w rękach innych, Za krótki też dla słów" Dlaczego Tim przyznał się do popełnienia zbrodni, choć upiera się, że nie miał motywu, by zabić swoją przykutą do łóżka żonę, która kilka lat wcześniej doznała udaru? Gaby powróci do Anglii i zacznie przemierzać morze kłamstw, narosłe podczas tej sprawy. Na jaw wyjdą skrzętnie ukrywane tajemnice Tima, dwójki jego najbliższych przyjaciół i samej nieboszczki, a także ogromny fortel, który ich wszystkich spoił w zbrodni. Czy Tim jest istotnie niewinny, i jeśli tak - to kto stoi za morderstwem Francine? Kto podrzucił zwłoki męża Lauren, Jasona, na komisariat? O co chodzi? Kilka elementów przypomina stary, kryminalny motyw, o którym zresztą sama Hannah wspomina - chodzi o "Morderstwo w Orient Expressie" Agathy Christie. Książki nie znam, ale myślę, że mało kto z innych źródeł nie wie, o czym jest ta książka i o jakiej intrydze opowiada. Mocno eksploatowany motyw zabójstwa w zamkniętym domu, w którym każdy obecny staje się podejrzany - ale żaden z nich do niczego się nie przyznaje, a wszyscy uzgodnili zeznania odpowiednio wcześnie. Impas? Być może. Bo jak dojść do prawdy, kiedy wszyscy zainteresowali nabrali wody w usta, a jeden człowiek przyznał się do wszystkiego? Paradoksalnie, mało kto mu w to wierzy. Ironia losu, prawda? Policja ma winnego podanego na talerzu, ale brakuje im kilku drobiazgów do oskarżenia... Motywu, chociażby. Bo Tim usilnie zaprzecza, jakoby w ogóle miał świadomość, d l a c z e g o zabił swoją żonę...
Nie mogę jednak powiedzieć, że książka jest kiepska. Bynajmniej. Wydaje mi się, że kwestia odbioru powieści leży w gestii samego czytelnika i tego, co od powieści oczekuje. Jeśli szuka trzymającego w napięciu thrillera to może się zawieść. Niemniej dla osób lubujących się w lekkich, damskich kryminałach w stylu Lackberg - jest to z pewnością rzecz warta grzechu, a przynajmniej - lektury. Osoby przekładające aspekty psychologiczne i obyczajowe będą ukontentowane, tym bardziej, że poszczególne momenty - nawet te najmakabryczniejsze (choćby atak na jedną z bohaterek, która jest napisana bardzo dobrze) - są podane delikatnie i w sposób umiarkowany. Zawiłość tej historii i jej wieloaspektowość może spodobać się tym, którzy lubią mocno rozbudowane powieści. Jeśli o mnie chodzi, to jestem rozczarowana. Spodziewałam się czegoś innego. Myślę, że to nie jest wina samej fabuły, co topornego stylu Hannah, który po prostu nie trafił w mój gust. Może to wina przekładu - powieści autorki są wszakże ogromnie poczytne w Wielkiej Brytanii. Nie oznacza to, że nie dam autorce jeszcze szansy, jeśli kiedyś wpadnie mi w ręce któraś z jej licznych powieści. Tym bardziej, że kilkakrotnie czytałam zachęcające recenzje. Uważam jednak, że "Niewygodna prawda" to pospolite, lekkie czytadło, które jest idealne dla niewymagających czytelników. Ja szukam w powieści czegoś więcej. Decyzję o lekturze pozostawiam Wam. Paulina Król Moja ocena: 3/6
|
|