KOSTNICA TV FILMY I FILMIKIGALERIANOWOŚCI KSIAŻKOWEFRAGMENTYKINO - ZAPOWIEDZI, PREMIERY          nasz serwis EOPINIER.PL

patronaty.jpg (2614 bytes)
FILMLITERATURATEORIAGRYFORUMLINKI
RECENZJE FILMOWERECENZJE KSIĄŻEKWSPOŁPRACAOPOWIADANIAPUBLICYSTYKANAPISZ DO NASPROSTO Z PIECAZŁOTY KOŚCIEJ
WORLD WAR Z - Max Brooks

Hordy głodnych i wściekłych zombie nadciągają!
Jesteście przygotowani na WOJNĘ TOTALNĄ?



Najpierw w Chinach pojawia się pacjent „zero” zarażony dziwną i nieznaną chorobą, która powoduje niespotykaną dotąd degenerację ciała i późniejszą reanimację zwłok. Wkrótce z całego świata zaczynają napływać kolejne doniesienia o podobnych przypadkach. Rządy wielu państw ignorują zagrożenie i skrywają prawdę przed obywatelami. A ta jest szokująca – po całym globie z prędkością błyskawicy rozprzestrzenia się śmiertelny wirus zmieniający ludzi w żywe trupy żądne krwi...


Tak zaczęła się pandemia, którą przetrwali nieliczni. Świat po globalnej hekatombie stał się przerażającym i brutalnym miejscem pozbawionym zasad, gdzie można liczyć tylko na siebie. Dzięki Maksowi Brooksowi poznajemy historie z pierwszej ręki, o których dotychczas milczały raporty wojenne.
World War Z to bijący rekordy popularności doskonały reportaż, przerażający do szpiku World War Z kości, prawdziwy do utraty tchu!

"Zanim rozpęta się piekło na Ziemi, kupcie książkę Brooksa, czytajcie ją i uważnie przyglądajcie się sobie. Być może pewnego dnia obudzicie się rano z gorączką. Będą boleć was stawy, aż w końcu zaczną drętwieć kończyny, temperatura wzrośnie do czterdziestu stopni i sparaliżuje wam połowę ciała. Będziecie chcieli zasnąć, żeby przestało boleć. Pamiętajcie o jednym – gdy się obudzicie, świat będzie już inny. Posuwistym krokiem, zawodząc smętnie, ruszycie na łowy…"

Newsweek



"Bestsellerową książkę Brooksa – syna Mela, słynnego twórcy komedii – księgarnie klasyfikują jako non fiction. Bo choć teoretycznie jest pozycją czysto rozrywkową, autor opisuje fenomen zombie ze śmiertelną powagą."

Polityka

Ta wojna miała wiele nazw: Wielki Kryzys, Lata Ciemności, Chodząca Zaraza, ostatnio doszły także nowsze i bardziej chwytne, jak Światowa Wojna Z, czy Pierwsza Wojna Z. Osobiście ta ostatnia bardzo mi się nie podoba, bo zdaje się wskazywać na nieuchronność Drugiej Wojny Z. Jak dla mnie, to była po prostu Wojna Zombie, Wojna Z.
Wielu zakwestionuje poprawność naukową terminu zombie, ale z trudem przyjdzie znaleźć bardziej powszechnie przyjęty termin na te przerażające stwory, przez które nieomal wyginęliśmy. Zombie to słowo niosące w sobie olbrzymi ładunek negatywnych emocji, w niezrównany sposób ożywiające wspomnienia i przeżycia, które są treścią tej książki.ukryj.

źródło: fragment wstępu

RECENZJA

Zombie to ostatnimi czasy dosyć modna koszmarna istota. W związku z rychłą premierą filmu World War Z wydawnictwo Zysk i S-ka wydało książkę na podstawie której Marc Forster nakręcił wyżej wymieniony. Powieść World War Z Maxa Brooksa jest książką nietypową, gdyż autor całkowicie zrezygnował z linearnej narracji na rzecz krótkich mini-wywiadów i felietonów z punktu widzenia osób biorących udział w wielkiej wojnie z zombie – właśnie to stanowi istotę tej fenomenalnej książki. Dzięki takiemu zabiegowi treść nabiera autentyzmu, a powieść staje się wieloaspektową analizą apokalipsy zombie.

Fikcyjny autor książki miał za zadanie stworzyć raport na temat wojny zombie, jednak jego zleceniodawcom nie spodobał się zawarty w treściach czynnik ludzki, dlatego też postanowił on wszystkie usunięte z raportu treści zebrać w całość i tak powstała książka o której mowa. Z relacji bohaterów światowej wojny zombie dowiadujemy się jak zaczęła się zaraza, jakie problemy natury politycznej, ekonomicznej i militarnej doprowadziły do rozprzestrzenienia się zombie oraz jak przebiegała wojna i jak odradzający się świat sobie radzi.

Kiedyś pewien szalenie inteligentny człowiek powiedział do mnie: Zobacz, te wszystkie filmy i książki o zombie… to nie ma racji bytu. Przy dzisiejszym rozwoju technologii i sił militarnych nie dopuszczono by do tego, żeby taka plaga zombie wyściubiła nos poza jakiś Pcim Dolny czy inną dziurę. Wystarczyłoby wysłać żołnierzy i po sprawie. I właśnie książka Maxa Brooksa jest odpowiedzią na takie podejście do sprawy. Fenomenem tej powieści jest fakt, że nie tylko opowiada ona ciekawe i mrożące krew w żyłach historie o morderczych zombie ale dotyka także problemu rozwoju plagi. Autor nie zapomniał o żadnym możliwym aspekcie: mamy tu taktyczne wojskowe wpadki, (nieudaną) próbę zapobiegnięcia panice poprzez tajenie przypadków pojawienia się zombie, kompletną dezorientację mas cywili, delikatne aspekty polityczne i zrzucanie odpowiedzialności z jednych barków na drugie itd. Wszystko to składa się na niesamowicie intrygującą książkę o zombie. World War Z ukazuje jak naprawdę mogłaby przebiegać apokalipsa żywych trupów – opowiada o wszystkim od początku do końca – tu nie ma bohaterów, którzy w pojedynkę są w stanie uratować świat, o nie! Max Brooks stworzył postaci z krwi i kości, nie wybielał ich poczynań. Pokazał ludzką panikę ogarniającą cały świat i wyliczył wszystkie konsekwencje jakie pociągnęła za sobą. To właśnie stanowi o fakcie, że powieść Brooksa zalicza się do najwyższej ligi literackiej, a przynajmniej w moich oczach awansowała tam.

 

Uprzedzam! Nie uświadczycie w tej książce głupiej zombie-papki, jednak możecie być pewni, że dostaniecie lekturę, która wciągnie Was od początku do końca, pobudzi szare komórki, pokaże jak zbudowany jest świat i da do myślenia. Takich pozycji literackich brakuje – książek napisanych z polotem, błyskotliwych a przy tym zapewniających świetną rozrywkę. Pod względem wieloaspektowości przychodzi mi tu do głowy inna pozycja, która zmuszała do analizy przeczytanej treści w porównywalnie ciekawy sposób, mianowicie Nieśmiertelność zabije nas wszystkich.

Spotkałam się z porównaniami World War Z i Robokalipsy. Rzeczywiście można znaleźć podobieństwa przede wszystkim w stylu narracji, jednak o ile Robokalipsa nie wnosiła nic nowego na rynek literacki, nie powalała na kolana oryginalnością i po prostu nie była zbyt ciekawa, o tyle dzieło Maxa Brooksa stanowi lekturę wartą każdej ceny. Polecam!

Ocena: 6/6

Fuzja

 

 

 

 

Max Brooks, właściwie Maximillian Michael Brooks (ur. 23 maja 1972 w Nowym Jorku) – amerykański pisarz specjalizujący się w literaturze s-f, aktor i autor scenariuszy.
Jest synem reżysera, producenta i aktora Mela Brooksa i aktorki Anne Bancroft. W latach 2001–2003 współtworzył jeden z bardziej znanych amerykańskich programów rozrywkowych o nazwie Saturday Night Live na Comedy Channel. Jest autorem wydanej w 2003 roku książki "The Zombie Survival Guide", będącą jego literacką interpretacją mitu o zombie w formie poradnika opisującego jak przeżyć atak tych istot. Wątek ten kontynuuje w kolejnej książce, "World War Z" wydanej w 2006, będącej opisem wojny między ludźmi zombie. Max Brooks występował także epizodycznie jako aktor w wielu serialach m.in. w serialu komediowym Roseanne (najpopularniejsze widowisko w którym brał udział) oraz brał udział w współtworzeniu filmach animowanych Justice League, Batman 20 lat później, Buzz Lightyear of Star Command (przygody gwiezdnego wojownika-zabawki Buzza znanego z Toy Story 1,2&3), oraz kilku innych (zajmował się tam dubbingiem postaci).

Wikipedia

Na plus:

- ciekawy styl narracyjny

- przystępny język

- mnogość interesujących historii

- wieloaspektowość i wyczerpanie tematu

- pomysłowa fabuła

- filmowa okładka, dobrze prezentująca się na półce

- książka nie tylko dla fanów zombie

Na minus:

- brak