Boska komedia Oscara Wilde’a – Javier de Isusi -

Boska komedia Oscara Wilde’a – Javier de Isusi

ŻYCIE W SKALI MIKRO

„Boska komedia Oscara Wilde’a” to najważniejszy hiszpański komiks 2020 roku. Mówi to sam wydawca, potwierdza też nagroda Premio Nacional del Cómic 2020. Przede wszystkim jednak to po prostu kawał bardzo dobrego komiksu biograficznego, który w ciekawy, choć skrótowy sposób, przedstawia nam ostatnie lata życia legendarnego pisarza.

Oscar Wilde to pisarz legenda. Najbardziej kojarzony z „Portretu Doriana Greya”, swoim życiem i orientacją wywołał wiele kontrowersji. A jak wyglądały trzy ostatnie lata jego egzystencji? To ukazuje nam ten właśnie komiks, zabierając nas w podróż w czasie do końca XIX wieku.

Był czas, kiedy na polskim rynku komiksy biograficzne niemal nie występowały. Owszem, za PRL-u nie brakowało obrazkowych opowieści ukazujących nam losy władców czy postaci historycznych, ale potem na rynku zaczęły królować albumy europejskie i amerykańskie, czytelnicy woleli szeroko pojmowaną fantastykę i superhero (i wolą to nadal) i biografie niemal zniknęły z półek. W ostatnich latach przeżywają swój renesans, na rynku pojawia się całe ich zatrzęsienie, od rodzimych, patetycznych peanów na część postaci historycznych, przez dzieje znanych osób, na autobiograficznych albumach skończywszy. Czytamy o pisarzach, czytamy o papieżach, czytamy też o żołnierzach, zwykłych ludziach czy twórcach komiksów. Po co nam jeszcze jedna biografia?

Odpowiedź na to pytanie nie jest oczywista. Po nic, jeśli jest to rzecz słaba albo przeciętna, bo i na co nam męczyć się z czymś takim, skoro na rynku jest wiele dzieł absolutnie wartych uwagi. Ale jeśli trafia do nas komiks dobry, jak każde dobre dzieło, warto jest po niego sięgnąć. A „Boska komedia Oscara Wilde’a” jest dobra. Czy jest to dzieło wyczerpujące? Nie. Czy jest kompleksowe? Nie. Ale nie ma to znaczenia, bo czasem wystarczy zrobić dzieło krótkie, obejmujące jedynie wyimek życia danej osoby, by poprzez ten pryzmat, swoistą skalę mikro, ukazać skalę makro jego egzystencji. Czasem udaje się to lepiej („The Social Network” – że posłużę się przykładem filmowym), czasem gorzej („Tolkien” – że znów ucieknę się do kina), a w tym przypadku wyszło lepiej właśnie.

Album Javiera de Isusiego czyta się szybko i przyjemnie. Tekstu nie jest tu zbyt mało, ale też i nie przytłacza czytelnika, sama opowieść jest ciekawa, a przy okazji nie nuży. Nie ma tu patosu, choć czasem brak nieco szerszego spojrzenia, a szata graficzna jest w swej prostocie i niemal szkicowym charakterze, bardzo przyjemna dla oka i dobrze pasująca do całości. Kogo ciekawi życie Oscara Wilde’a albo po prostu lubi biograficzne / historyczne / obyczajowe komiksy, śmiało może po ten album sięgnąć. Nie będzie zawiedziony.

Michał Lipka

Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.