„Dracula: Księga III – Hrabia” autorstwa Matta Wagnera i Kelley Jones
Pisarz Matt Wagner ( „Grendel”, „Mag” ) i rysownik Kelley Jones ( „Batman: Red Rain”, „The Sandman” ) zagłębiają się w nowy rozdział w swojej serii powieści graficznych o Drakuli , opartej na klasycznej powieści Brama Stokera z 1897 roku.
„Każdy, kto zna oryginalną powieść Stokera, wie, że gdy akcja przenosi się do Anglii, tytułowy bohater pozostaje praktycznie niewidoczny do końca narracji” – mówi Wagner. „Złowrogi, charyzmatyczny i intrygujący wampirzy lord wypuszczony na ulice Londynu… i to takie frustrujące, bo nigdy go nie widzimy! Cóż, zdecydowanie knuje coś wyjątkowo podłego, a teraz Kelley i ja w końcu ujawniamy, co robił w tym przerażającym okresie. Zobaczymy, jak eksploruje i planuje wykorzystać swój nowy dom, to wielkie i nowoczesne Imperium Brytyjskie, rozległe królestwo, nad którym, jak mawiano, słońce nigdy nie zachodzi”.
„Od pierwszych rozmów o tym projekcie uważałem, że to będzie najtrudniejszy element do zrealizowania” – wyjaśnia Jones. „Ale to był też ten, na który czekałem najbardziej! Matt tak pięknie łączy literacką i historyczną precyzję z absolutnie wciągającą historią, która trzyma w napięciu od początku do końca. Za każdym razem, gdy czytam któryś z jego scenariuszy, jestem tak wciągnięty w to, jak rozwija się historia… że prawie zapominam, że to ja rysuję tę niesamowitą opowieść!”
„Jednym z charakterystycznych aspektów oryginalnej powieści Stokera jest jej epistolarny charakter… opowiedziany wyłącznie w formie wpisów w dzienniku, listów, korespondencji i artykułów prasowych” – dodał Wagner. „Jedynym głosem, którego brakuje w tych różnorodnych narracjach, jest ten najważniejszy ze wszystkich… sam Drakula! Nasza wersja wydarzeń jest zatem opowiadana przez samego Drakulę… z wnętrza umysłu niepoprawnego potwora.
Wagner kontynuuje: „Jak powiedział Kelley, ten tom był najtrudniejszy pod względem dokładności, ponieważ wydarzenia z oryginalnej powieści są dobrze udokumentowane, przeanalizowane i opatrzone komentarzami. A Kelley absolutnie dał z siebie wszystko, tworząc tę narrację. Jeśli uważaliście, że jego prace nad Księgami I i II były spektakularne, poczekajcie, aż zobaczycie, jak ożywia Draculę (eee… nieumarłego) na mglistych ulicach wiktoriańskiego Londynu! Powtórzę to jeszcze raz… to jest historia, do której Kelley Jones urodził się, by rysować! A ja jestem tym szczęściarzem, który mógł ją napisać!”






Opublikuj komentarz