Edward Lee – Wypuść mnie, proszę. Zbiór opowiadań – RECENZJA | | KOSTNICA - POZORNIE MARTWA STREFA || Kostnica.Com.PL

Edward Lee – Wypuść mnie, proszę. Zbiór opowiadań – RECENZJA

Szukacie prawdziwego horroru, takiego co wgniata w fotel a pamięć o wydarzeniach przedstawionych przez autora pozostaje na długo po odłożeniu książki na półkę?
Autor Sukkuba czy Ludzi z bagien Edward Lee to gwarancja wybitnie horrorowej rozrywki.
Oto ambrozja dla horrormaniaków, przed Wami zbiór opowiadań mistrza horroru ekstremalnego.

MROCZNE OPOWIADANIA SEKSUALNEGO TERRORU

Bohaterki tekstu „Niewłaściwy facet”, zamieszczonego na łamach tego zbioru, lubią myśleć o sobie, że są filozofkami nowych, mrocznych wieków seksualnego terroru. I to hasło doskonale określa również niniejszą pozycję. Czy klasyfikować ją do gatunku bizarro fiction, czy bardziej dosadnie do przedstawicieli torturę porn a nawet gorno, groza wynikająca z ludzkich popędów to coś, co dominuje w pełnych okrucieństwa i obrzydliwości ekstremalnych opowiadaniach Edwarda Lee.

Jak chore są pomysły autora takich dzieł, jak Sukkub”, „Golem” czy „Ludzie z Bagien”, łatwo się domyślić już po kilku zdaniach jego tekstów. W „Pani Kadłubku” narkomanka, której gangster odciął ręce, występuje w filmach porno typu Scat, w „Pomyśl życzenie” uzależniona od narkotyków, chora, ciężarna prostytutka mimo niewiary w życzenia, postanawia wypowiedzieć jedno z nich, a w tytułowym „Wypuść mnie, proszę”, kobieta w średnim wieku więzi swego niewiernego partnera, czyniąc zeń osobistego niewolnika seksualnego. Nie inaczej jest w przypadku „Stołu”, gdzie niejaka Elaine, dziewczyna zafascynowana seryjnymi mordercami, chce uprawiać seks na stole sekcyjnym, który kupiono z policyjnej aukcji. Dopiero „Powiedziała >śmierć<” pozornie odchodzi od tematu seksu, przedstawiając wariację na temat „Opowieści wigilijnej”, w której pragnący popełnić samobójstwo mężczyzna spotyka tajemniczą kobietę. To ona ukaże mu prawdę, światło w mroku… ale czy tylko? To jednak pozory, seks powraca, łagodniejszy niż wcześniej, ale nie mniej dosadny.

Kolejnym tekstem zbioru jest „Niewłaściwy facet”, historia biseksualnych socjopatek, które uwielbiają okaleczać i mordować mężczyzn – przedtem gwałcąc ich. A tuż po nim poznajemy „Postacie”, losy Linette mającej zostać zgwałconą i zabitą w pewnym rytuale. Mało? „Przejażdżka” przedstawia nam zatem cierpiącego na pewną chorobę osobnika zjadającego w postapokaliptycznej scenerii ludzi (nie, tematu seksu nie zabrakło), a „Gówniany dom” pokazuje najgorsze ludzkie uczynki, zlecenie brutalnego zabójstwa ciężarnej żony, seks z sześcioletnimi dziećmi czy gwałt na piętnastolatce, zakończony odcięciem jej rąk – co jest ich spójnikiem, niech zdradzi już sam tekst.

Zbiór kończą dwa króciutkie opowiadanka: „Skrawek papieru” oraz „Header – Początki”. W pierwszym z nich rozpadający się (dosłownie, w szpitalu coraz to amputują mu kolejne fragmenty ciała) bezdomny, który marzy o posiadaniu nóg i kobiety, znajduje pewną kartkę. W drugim siedzący przy ognisku ludzie snują opowieść o zemście i złu.

11 opowiadań, zaledwie 170 stron podanych całkiem sporą czcionką, ale „Wypuść mnie, proszę” Edwarda Lee to solidna dawka wrażeń dla miłośników brutalnych, przepełnionych seksem (a nawet seksizmem), wulgarnością i obrzydliwościami ekstremalnych historii. Teksty są krótkie, autor nie rozpisuje się, a jego styl cechuje prostota (i powracające motywy gwałtów, kastracji, prostytucji, narkomanii, chorób, rozpadu ciała, amputacji etc.). Dla jednych będzie to jak najbardziej in plus – otoczka zostaje odrzucona na rzecz konkretnej makabry i brudu, seksu i szaleństwa, serwowanych już od pierwszego akapitu – dla innych stanie się wprost niestrawne, bo nic nie równoważy mocnych wrażeń. Nie ma się co oszukiwać, proza uprawiana przez Lee nie reprezentuje sobą żadnych wyższych wartości, ma dostarczyć ekstremalnych wrażeń i to właśnie robi. A natłok kontrowersji potrafi przerazić, choć jednocześnie to, co serwuje autor nie jest ani szczególnie brutalne, ani pornograficzne – opisy kaźni i okaleczeń odarte zostały z detali, seks natomiast, w odróżnieniu od Mastertona, który również uwielbia wydziwiać pod tym względem, wydaje się mechaniczny, jakby wyrwany żywcem z filmów erotycznych puszczanych po 23.

Czy taka literatura przemówi do Was, musicie zadecydować sami, ale miłośnicy mocnych wrażeń (nie tylko horrorowych, zbiorowi bliżej do thrillerów bowiem) nie będą zawiedzeni. Opowiadania Lee, choć przewidywalne w pointach, czyta się szybko. Pewnie równie szybko zapomina, ale na krótką chwilę dostarczą niejednemu czytelnikowi chorej przyjemności.

Michał Lipka

 

okładka miękka
stron: 170
tłumaczenie: Łukasz Zbrzeźniak i inni

Edward Lee – Wypuść mnie,proszę. Zbiór opowiadań. Zawartość: Pani Kadłubek Pomyśl życzenie Stół Powiedziała “Śmierć” Niewłaściwy facet Postacie Przejażdżka Gówniany dom Skrawek papieru Header – początki okładka: miękka liczba stron: 170 tłumaczenie: Łukasz Zbrzeźniak i inni wydawnictwo: Dom Horroru

Share

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *