Hellblazer, tom 3 | | KOSTNICA - POZORNIE MARTWA STREFA || Kostnica.Com.PL

Hellblazer, tom 3

  • Ostatni z serii, ale równie przepełniony demonami i egzystencjalną tematyką
  • Tom 5 wydania zbiorczego, ale tom 3 autorstwa Gartha Ennisa
  • Garth Ennis to scenarzysta odowiedzialny za np. Kaznodzieję, Punishera lub Ghost Ridera

HELL YEAH!

„Hellblazer” to jedna z najlepszych serii komiksowych w dziejach. Odważna, mocna, podejmująca tematy, jakich na co dzień w komiksie się nie znajduje, a także w odróżnieniu od innych amerykańskich historii obrazkowych, wydarzenia w niej przedstawione dzieją się w czasie rzeczywistym i bohater starzeje się tak, jak starzeją jego czytelnicy. Run Gartha Ennisa, który z tym tomem osiąga swój finał, to natomiast – obok runy Briana Azzarello – najlepsze, co cykl ma do zaoferowania. I chociaż za najlepszą hellblazerową fabułę tego scenarzysty uważa się wydane w pierwszym tomie „Złe nawyki”, tom trzeci wcale nie jest od niej gorszy, a jako całość jeszcze mocniej staje się poligonem testowym dla idei znanych potem z opus magnum niepokornego twórcy, „Kaznodzieją”, mogącym stanowić jego swoisty prequel.

John Constantine przeżył już wiele. Umierał na raka płuc, miał był rozstrzelany przez szaleńca, stracił przyjaciół, zmagał się z duchami i demonami, był kuszony przez wampiry… Długo można by wymieniać. Nic jednak nie sponiewierało go tak bardzo, jak rozstanie z Kit. Po tym wydarzeniu nasz cyniczny bohater nigdy nie rozstający się z papierosem sięgnął dna, kończąc na ulicy, jako jeden z meneli, żebrzących o byle grosz i rozpuszczających swoje smutki i lęki w najpodlejszych trunkach, jakie tylko można wlać do gardła. Nadszedł jednak czas, by przestać użalać się nad sobą, wstać z kolan i… wybrać się do Nowego Jorku. Może zmiana krajobrazu pomoże mu się z tym uporać? Niestety, przeszłość towarzyszy mu na każdym kroku, a jakby tego było mało zło nie zamierza odpuszczać i wyciąga po niego swoje łapy…

Zanim powstał „Kaznodzieja”, Garth Ennis to właśnie w „Hellblazerze” testował takie pomysły, jak związek anioła i demona, o którym czytaliśmy w tomie drugim. Tom trzeci zabiera nas w podróż do USA, gdzie brytyjski anty-bohater – nie pierwszy zresztą i nie ostatni raz – będzie odkrywał amerykańskie brudy. Pod tym względem także opowieść kojarzy się z „Kaznodzieją”, tym bardziej, że a szatę graficzną odpowiadają m.in. artyści znani z tamtej opowieści – Steve Dillon i Peter Snejbjerg. Ale podobna jest też brutalność i kontrowersyjność, podobni są bohaterowie i ten brud. W końcu też podobny jest klimat. Z tym, że „Hellblazer” był wcześniej i nawet jeśli w „Kaznodziei” Ennis doszlifował wątki i pomysły, warto o tym fakcie pamiętać.

Abstrahując od tego, ten komiks to po prostu rewelacyjna opowieść grozy dla dorosłych. Tyle tu horroru, co obyczajowych, dramatycznych wątków i miłości. Tyle tu akcji, co i przegadanych momentów, pozwalających nam zbliżyć się do postaci. A wszystko to jest intrygujące, porywające, mocne… i okraszone wulgarnymi, ale jakże żywymi, krwistymi wręcz dialogami. A także znakomitą psychologią postaci, których może i nie da się polubić, ale za to można bez trudno jest zrozumieć i współczuć im, albo utożsamiać się z ich problemami.

Wszystko to wieńczy różnorodna, ale wyśmienita szata graficzna, prosty nastrojowy kolor i rewelacyjne wydanie. Kto ceni dobre, mocne, ambitne komiksy i nie boi się kontrowersji, koniecznie powinien „Hellblazera” poznać. To rzecz, o której się nie zapomina i do której chce się wracać raz po raz. Aż szkoda, że tak niewiele jest komiksów prezentujących taki poziom.

Michał Lipka

Trzeci, ostatni tom historii Johna Constantine’a w interpretacji Gartha Ennisa. Po rozstaniu z Kit Ryan Constantine spadł na dno. Wylądował na ulicy i żebrał o pieniądze na łyk najpodlejszego znieczulacza. Udało mu się jednak podnieść i postanowił wybrać się do Nowego Jorku. Lecz nawet za oceanem przeszłość nie da o sobie zapomnieć… Siły zła znajdą go wszędzie, aby upomnieć się o swoje.  


Autorami rysunków do tego tomu są m.in. Steve Dillon („Kaznodzieja”), John Higgins („Strażnicy”) i William Simpson („Sędzia Dredd”). 
Seria HELLBLAZER to najdłużej ukazująca się seria Vertigo (1988–2013).

Na przestrzeni lat scenariusze przygód Johna Constantine’a pisało wielu znanych autorów, m.in. Garth Ennis, Paul Jenkins, Warren Ellis, Brian Azzarello, Neil Gaiman czy Grant Morrison. W niniejszej edycji przedstawimy postać Hellblazera w interpretacji Briana Azzarello (2 tomy), Gartha Ennisa (3 tomy) oraz Warrena Ellisa (1 tom).

Scenariusz: Garth Ennis
Rysunki: Steve Dillon, John Higgins, William Simpson,
Peter Snejbjerg, Glyn Dillon
Przekład: Marek Starosta
Oprawa: twarda
Objętość: 548 stron
Format: 170×260
Cena:149,99
ISBN: 978-83-281-9632-2
Język oryginału: angielski
Seria: Hellblazer
Kategoria: komiks amerykański
Tematyka: horror

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *