„Potwór, który chciał być kochany” – nowy „Frankenstein” del Toro między gotykiem a emocjonalną przesadą
Film „Frankenstein” (2025) w reżyserii Guillermo del Toro to kolejna próba ożywienia klasycznej powieści Mary Shelley – tym razem w formie wizualnie dopracowanego, lecz momentami zbyt rozwleczonego dramatu. W rolach głównych występują Jacob Elordi jako Stwór, Oscar Isaac jako dr Victor Frankenstein oraz Mia Goth jako Elizabeth. Towarzyszą im m.in. Christoph Waltz i David Bradley, co gwarantuje solidne aktorstwo, choć nie zawsze w pełni wykorzystane.
Del Toro buduje świat na granicy realizmu i snu – pełen mroku, mgły i chłodnych barw. Wizualnie film zachwyca, ale chwilami jego estetyka przytłacza fabułę. Zamiast napięcia typowego dla horroru, otrzymujemy raczej melancholijny dramat o samotności i potrzebie akceptacji. To, co w książce Shelley było przestrogą przed pychą człowieka, tutaj staje się bardziej osobistą historią o uczuciach i tożsamości.
W interpretacji del Toro Stwór nie jest potworem, lecz kimś, kto desperacko pragnie zrozumienia. Jacob Elordi gra go z powściągliwością i smutkiem – jego postać staje się symbolem inności i wykluczenia. Jak zauważa artykuł w Autostraddle, film można czytać także jako queerową opowieść o potrzebie bycia kochanym za to, kim się jest, a nie za to, kim oczekują inni. W tej perspektywie relacja między Frankensteinem a jego dziełem przypomina toksyczny układ rodzica i dziecka – pełen wstydu, rozczarowania i pragnienia uznania.
Problem w tym, że emocjonalna warstwa filmu momentami zdominowuje resztę. Tempo jest nierówne, a narracja zbyt rozwleczona, co sprawia, że niektóre sceny tracą siłę oddziaływania. Zamiast niepokoju pojawia się melancholia, która nie zawsze wystarcza, by utrzymać uwagę widza przez cały seans.
Mimo to „Frankenstein” del Toro to wciąż ciekawa, ambitna próba odczytania klasycznej historii na nowo – z perspektywy współczesnej wrażliwości. To film bardziej o emocjach niż o grozie, o potrzebie miłości, ale też o destrukcji, która rodzi się z odrzucenia.
kk+



Opublikuj komentarz