Spider-Man: Brand New Day
Marvel oficjalnie otwiera nowy rozdział w historii Człowieka-Pająka. Spider-Man: Brand New Day ma być filmem, który po wydarzeniach z No Way Home zresetuje życie Petera Parkera i cofnie go bliżej korzeni – do historii o samotnym bohaterze z sąsiedztwa, działającym bez wsparcia Avengersów, technologicznego zaplecza i wielkich kosmicznych zagrożeń. To opowieść o odpowiedzialności, konsekwencjach wyborów i budowaniu siebie od zera, w świecie, który dosłownie zapomniał, kim jest Peter Parker.
Do głównej roli powraca Tom Holland, ponownie wcielając się w Petera Parkera / Spider-Mana. Jego obecność jest filarem projektu i gwarancją ciągłości z dotychczasową trylogią. Obok niego zobaczymy także Zendayę jako MJ, choć jej relacja z Peterem ma zostać pokazana z zupełnie innej perspektywy – po „resecie” pamięci świata nic nie jest już takie jak wcześniej. Swój powrót zaliczy również Jacob Batalon jako Ned Leeds, co sugeruje, że wątek dawnych przyjaźni nadal będzie miał znaczenie, nawet jeśli ulegnie poważnym zmianom.
Film wprowadzi też nowe twarze. Potwierdzono udział Sadie Sink, jednak Marvel konsekwentnie ukrywa, kogo zagra – co tylko podkręca spekulacje fanów. Do obsady dołączyła także Liza Colón-Zayas oraz Tramell Tillman, również w nieujawnionych jeszcze rolach, co sugeruje rozbudowę „ziemnego” zaplecza świata Petera Parkera.
Wśród powracających przeciwników mówi się o Macu Garganie / Scorpionie, co pasuje do zapowiedzi bardziej ulicznego, brutalniejszego klimatu. Krążą też plotki o możliwym pojawieniu się postaci znanych z mroczniejszej strony Marvela, jednak te informacje nie zostały oficjalnie potwierdzone i na razie należy je traktować jako branżowe przecieki.
Spider-Man: Brand New Day zapowiadany jest jako film-most: z jednej strony domykający emocjonalne konsekwencje No Way Home, z drugiej – otwierający zupełnie nowy etap dla bohatera. Mniej multiversum, więcej ulic Nowego Jorku, mniej superbohaterskiego splendoru, więcej ceny, jaką trzeba zapłacić za bycie Spider-Manem. Jeśli Marvel dotrzyma obietnic, może to być najbardziej „ludzka” odsłona Petera Parkera od lat.



Opublikuj komentarz