Terrifier 4 nadchodzi. Art the Clown wraca po raz kolejny i ma odsłonić swoje największe tajemnice
Fani brutalnego kina grozy mają powody do zadowolenia. Damien Leone oficjalnie pracuje nad „Terrifier 4”, czyli kolejną odsłoną serii z jednym z najbardziej przerażających współczesnych slasherowych antagonistów – Artem the Clownem. Twórca zapowiada, że będzie to najbardziej widowiskowa i jednocześnie najbardziej emocjonalna część całej serii.
Poznamy historię Arta?
Największą atrakcją nadchodzącego filmu ma być coś, na co fani czekają od lat – poznanie pochodzenia Arta the Clowna. Damien Leone zdradził, że już w pierwszych minutach filmu widzowie otrzymają odpowiedzi na pytania dotyczące genezy tej tajemniczej postaci. To właśnie ten wątek ma połączyć wszystkie wcześniejsze części w jedną spójną historię.
Powrót znanych twarzy
W filmie ponownie zobaczymy Davida Howarda Thorntona jako Arta oraz Lauren LaVerę, która wróci do roli Sienny Shaw – bohaterki będącej główną przeciwniczką morderczego klauna. Za kamerą ponownie stanie Damien Leone, twórca odpowiedzialny za sukces całej serii.
Kiedy premiera?
Obecnie wiele serwisów podaje październik 2026 roku jako planowany termin premiery, jednak twórcy studzą emocje i zaznaczają, że ostateczna data nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona. Wiadomo natomiast, że prace nad filmem trwają, a projekt jest jednym z najbardziej wyczekiwanych horrorów najbliższego okresu.
Czy to koniec serii?
Przez długi czas mówiło się, że „Terrifier 4” będzie finałem historii Arta the Clowna. Sam Damien Leone przyznał jednak, że nie wyklucza kolejnych filmów, jeśli historia będzie tego wymagała. Niezależnie od tego twórca zapewnia, że nadchodząca część ma dostarczyć satysfakcjonującego rozwinięcia najważniejszych wątków.
Horror bez kompromisów
Seria „Terrifier” od początku słynęła z bezkompromisowej brutalności, praktycznych efektów specjalnych i klimatu nawiązującego do klasycznych slasherów z lat 80. Wszystko wskazuje na to, że czwarta odsłona nie zamierza odchodzić od tej filozofii – wręcz przeciwnie. Leone zapowiada najbardziej epicki i krwawy rozdział całej historii.
Jeżeli zapowiedzi się sprawdzą, „Terrifier 4” może być jednym z najgłośniejszych horrorów ostatnich lat i obowiązkową pozycją dla wszystkich fanów mocnego kina grozy.



Opublikuj komentarz