Definicja strachu – Michał Wróblewski II PATRONUJEMY – RECENZJA – KONKURS | | KOSTNICA - POZORNIE MARTWA STREFA || Kostnica.Com.PL

Definicja strachu – Michał Wróblewski II PATRONUJEMY – RECENZJA – KONKURS

Zapraszamy do udziału w konkursie DEFINICJA STRACHU.
Do wygrania są egzemplarze debiutanckiej powieści Michała Wróblewskiego.

PYTANIE KONKURSOWE
Jak ma na imię główny bohater DEFINICJI STRACHU ?

Nadsyłajcie poprawne odpowiedzi na nasz adres konkurs@kostnica.com.pl do dnia 4.01.2019, po tym terminie rozlosujemy nagrody, a zwycięzcy zostaną powiadomieni mailem.

W losowaniu biorą udział maile z poprawną odpowiedzią na nasze pytanie, wysłane do dnia 4.01.2019.
W tytule maila z odpowiedzią wpisz KONKURS DEFINICJI STRACHU.

POLSKI THRILLER SKANDYNAWSKI

Kiedyś – i to wcale nie tak dawno temu – swoistym przekleństwem polskiej literatury, szczególnie z gatunku fantastyki, horroru i thrillera, była nieumiejętność pisania książek osadzonych w rodzimych realiach. To się zmieniło, twórcy doskonale radzą sobie ze swojskimi klimatami i czynią z nich główną atrakcję swoich dzieł, niemniej czasem pojawiają się tytuły, które chcą sięgać po zagraniczne klimaty. Efekt finalny bywa bardzo różny, ale „Definicja strachu” Michała Wróblewskiego to całkiem niezłe wyjście poza nadwiślańskie granice w kierunku terenów eksplorowanych przez skandynawską falę kryminałów.

Jak na powieść z dreszczykiem przystało, mamy klimatyczne miejsce, zbrodnie i złamanego przez życie głównego bohatera. Ethan Nero, dziennikarz goniący za tematem, przybywa na wyspę Dale, by zbadać sprawę morderstwa. Nie jest to pierwsza taka zbrodnia tu popełniona, podobna wydarzyła się kilka lat temu i doprowadziła nie tylko do śmierci człowieka, ale też i turystycznego życia okolicy. Teraz jednak może być jeszcze gorzej. Ethan wikła się w śledztwo, które go przerasta i wiedzie w coraz gorsze rejony…

Skandynawskie kryminały, które parę lat temu podbiły świat i wciąż trzymają się całkiem nieźle na listach bestsellerów, wypromowały jeden konkretny schemat. Nie mówię tu o kliszy „zbrodnia, śledztwo, finałowa konfrontacja”, który obowiązywał od samego początku istnienia gatunku, a tu był powielany bez chęci przełamania konwencji. O czym zatem? O nastrojowych, mglisto-mroźno-mrocznych sceneriach i złamanym przez życie bohaterze, który równie często, co z własną psychiką, ma też problemy z używkami. Owszem, z tego próbował wyłamać się np. Stieg Larsson, ale i jemu nie udało się to do końca. I właśnie w takie klimaty, jak zauważyliście pewnie po opisie fabuły, celuje Wróblewski.

Jaki jest efekt końcowy? Niezły, nie jest to wybitne dzieło, ot lekka rozrywka z dreszczykiem, ale należy oddać autorowi, że postarał się o zbudowanie na łamach swojej debiutanckiej powieści całkiem udanego klimatu. Szwankuje za to psychologia, bo by przedstawić złożonego, poharatanego przez los i świat bohatera, trzeba naprawdę wybitnego pisarza. John Irving, Philip Roth czy Richard Flanagan nie raz pokazali, jak doskonale ugryźć temat, z tym, że oni nie ograniczali się do wymogów gatunkowych i skupiali na budowaniu charakterów, obyczajowego zaplecza i jak największej głębi.

Wróblewski idzie inną drogą. Chce zrobić klasyczny thriller i robi to całkiem nieźle. Wszystko co powinno, jest tu na swoim miejscu, a całość czyta się szybko i nawet przyjemnie. Ci, którzy lubią takie klimaty, nie znudzili się skandynawską falą kryminałów i chcą po prostu lektury z dreszczykiem, nie zawiodą się.

Michał Lipka

 

Wydawnictwo Videograf | listopad 2018

Ethan Nero, prywatny dziennikarz śledczy, otrzymuje zlecenie od poczytnego, angielskiego wydawnictwa. Jeszcze tego samego popołudnia płynie na Dale, mglistą i tajemniczą wyspę u wybrzeży francuskiej Normandii.
Dziennikarz wraca do niewyjaśnionej sprawy sprzed pięciu lat, kiedy ocean wyrzucił na brzeg ciało młodej turystki, Lucy Atkinson. Jest przekonany, że symbol wypalony na ciele dziewczyny wyklucza utonięcie – oficjalną przyczynę śmierci.
Nero postanawia przyjrzeć się sprawie Atkinson i rzucić nowe światło na dotychczasowe dochodzenie. Będzie to dla niego kolejna próba rozprawienia się z poczuciem winy za błędy przeszłości. W trakcie śledztwa odkryje, że senne miasteczko i jego mieszkańcy bardzo niechętnie dzielą się swoimi sekretami, a tragedia, która rozegrała się na Dale, sięga głęboko do zgniłych korzeni wyspy.

Share

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *