Dwuświat. Księga II – Pokun – W. & W. Gregory - KOSTNICA - POZORNIE MARTWA STREFA || Kostnica.Com.PL

Dwuświat. Księga II – Pokun – W. & W. Gregory

DWUŚWIAT DWA

Dwuświat” powraca z drugim tomem. Czy ostatnim? Tego zdradzać Wam nie będę. Na wstępie zaś właściwie powiedzieć mogę tylko tyle, że jeśli podobała się Wam część pierwsza, nie pożałujecie sięgając po ciąg dalszy. Jeśli zaś jedynka Was nie kupiła, dwójka tego nie zmieni.

Czas pokoju się kończy, wojna zbliża się wielkimi krokami, ale jak się do niej przygotować, kiedy przywykło się do spokojnego życia? I jak odnaleźć się w sytuacji, gdzie zdrajcą może stać się najbliższy przyjaciel, a jednostka nie ma znaczenia?

W tym chaosie we Floris oczekiwane są narodziny zbawcy, ale szaleństwo narasta. Wśród wydarzeń, w których nikt nie chciałby uczestniczyć, mieszają się losy uciekające matki, wyznawców bogini i całej masy innych ludzi. A to wcale nie koniec…

Jako nastolatek wciągnąłem się w czytanie wydawanych na polskim rynku magazynów z fantastyką. Był to początek XXI wieku, kupowałem „Nową Fantastykę”, „Fantastykę wydanie specjalne”, „Science Fiction, Fantasy & Horror” i zapomniany już „Magazyn Fantastyczny”. Było tego, oczywiście, więcej, tak wcześniej („Fenix”), jak i później (magazyn „Lśnienie”), a mi najbardziej do gustu przypadły, obok klasyki, rodzime, nieporadne może, ale często jakże brutalne i mocne opowieści z „Magazynu fantastycznego”, jakich u konkurencji brakowało. Tam, gdzie „Fantastyka” bała się zbyt strych treści, tam „MF” atakował seksem i drastycznością. A tego, spragniony mocnych wrażeń, chciałem. Tego i swojskich klimatów, których w odstępnych na rynku powieściach może i mocnych, mi brakowało.

I przez to też został mi sentyment do nieporadnej literatury. Nie że ją cenię, tego nigdy bym nie powiedział, cenić mogę prozę Rotha, Irvinga, Palahniuka, Vonneguta czy Flanagana, ale mam sentyment. Jak do niezdrowego jedzenia ze szczeniackich lat, wciąganego w przerwach między lekcjami czy kiepskich seriali z dzieciństwa. I powieści takie, jak „Dwuświat”, przypominają mi o tym sentymencie. Bo jest to proza nieporadna, z tym zgodzi się chyba każdy. To nie literackie mistrzostwo świata, nawet na polu literatury stricte rozrywkowej stylistycznie ta dylogia nie plasuje się szczególnie wysoko. Niemniej ma w sobie coś, co mimo wszystko odbiera się całkiem przyjemnie.

Przede wszystkim „Dwuświat” to opowieść, której nie można odmówić rozmachu. Przez to, oczywiście, nie brak tu dłużyzn, a czytelnik może poczuć się zmęczony, ale jednocześnie nie można narzekać na brak lektury, wydarzeń, przemyśleń czy bohaterów (tym razem bohater jest tu bardziej zbiorowy). Chociaż stylistycznie fajerwerków tu nie ma, powieść zachowuje dobry balans między bardziej fantastycznymi elementami, jak i tymi przyziemnymi, nie przytłaczając czytelnika ani nadmiarem fikcyjnej wizji, ani przesadą obyczajowości. Kto lubi tego typu literaturę, a nie przeszkadza mu pewna nieporadność i prostota, znajdzie tutaj coś dla siebie.

Michał Lipka

Wojna między Inco a Floris jest nieunikniona. Trwają przygotowania, choć po latach pokoju żaden kraj nie wie, jak się do niej przyszykować.
Przekraczanie granic, nie tylko tych terytorialnych, staje się codziennością. Życie jednostki przestaje mieć znaczenie, gdy mowa o wyższym celu – bez względu na to, ile razy miałby się zmienić z uwagi na obraną politykę. Przyjaciele stają się zdrajcami, wrogowie sprzymierzeńcami. Mieszkańcy Floris oczekują narodzin zbawcy, który zmiażdży pokuna. Obywatele Inco stają się tylko marionetkami w rękach rządu. Kobieta z dzieckiem na ręku, uciekinierka, usiłuje odnaleźć rodzinę wśród tego szaleństwa. Jak potoczą się losy Jasmin i jej przybranego syna? Czy wyznawcy bogini Patri pozwolą im przeżyć? Czy wojna przyniesie kres chaosowi? Czy to zaledwie początek zamieszania?

Premiera 2022-03-07

Książka zostanie wydana przez Wydawnictwo AlterNatywne

Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.