HYDRAULICY NA RATUNEK

Super Mario Bros. Film (DVD)

No to mamy w końcu filmową adaptację gry na jaką zasłużyliśmy. Serialowy „The Last of Us” to inna bajka, bo serialowy właśnie (acz też był taka adaptacją, jakiej chyba każdy miłośnik gier sobie życzy), a „Super Mario Bros” to jedna z najlepszych kinowych wersji cyfrowej rozrywki. I może animowana, może kolorowa i barwna, ale idealnie nadająca się dla dorosłych, którzy lubią dobre, rozrywkowe filmy.

DVD HYDRAULICY NA RATUNEK

FOTO1 HYDRAULICY NA RATUNEK

FOTO2 HYDRAULICY NA RATUNEK

FOTO3 HYDRAULICY NA RATUNEK

FOTO4 HYDRAULICY NA RATUNEK
(from left) Princess Peach (Anya Taylor-Joy) and Mario (Chris Pratt) in Nintendo and Illumination’s The Super Mario Bros. Movie, directed by Aaron Horvath and Michael Jelenic.

Mario i Luigi to dwaj bracia. I hydraulicy. W ich dzielnicy źle się dzieje, więc ruszają na pomoc i… I nagle trafiają do innego świata. I od tej chwili czeka ich masa przygód i niebezpieczeństw, bo Mario ląduje w Grzybowym Królestwie, gdzie będzie musiał pomóc Księżniczce Peach ratować to wszystko. stawką jest jednak nie tylko królestwo, ale też i pomoc bratu, który trafił w niewolę… Czy ta misja się powiedzie?

Ponad trzy dekady, tyle już gramy w „Mario” (okej, ja trochę mniej, bo tak ze dwadzieścia osiem lat jakieś i chociaż w ostatnich latach z serią nie mam już za wiele wspólnego, jako że nie mam już żadnej konsoli i kupować nie planuję, a na PC gra nie gości, nadal miło wspominam cykl). Gramy w tego „Mario”, zachwycamy się nim, ale przez te lata nie mieliśmy okazji dobrze bawić się w kinie na jego przygodach. Bo chyba nikt zbyt pozytywnie nie wspomina fabularnej adaptacji z 1993 roku. Aż tu nagle pojawili się dwaj autorzy bez większego doświadczenia (ot pracowali przy animacji „Młodzi Tytani”) i zrobili fajne kino.

Jest kolorowo i sympatycznie, jest w dobrym tempie i z szacunkiem dla pierwowzoru. To takie kino, które gra na naszych sentymentach, bawi się nimi i fajnie mu to wychodzi. A dla dzieciaków, które przecież może dzielnych hydraulików nie znają jeszcze, to po prostu fajna przygodówka akcji, gdzie dzieje się dużo, konkretnie i w sposób, który przykuwa wzrok. Wizualnie film jest bardzo przyjemny, w duchu współczesnych komputerowych animacji, ale wygląda tak, że czasem chciałoby się złapać za pada i pograć w to, co dzieje się na ekranie.

No i fajnie wypada tu dubbing. Bardziej podszedł mi ten oryginalny, bo przecież Chris Pratt, bo Anya Taylor-Joy, Seth Rogen, Fred Armisen czy Jack Black robią robotę, więc starszym polecam oglądać w oryginale. Ale polski też daje radę, choć ja zawsze do rodzimych dubbingów (za wyjątkiem „Shreka”, „Epoki lodowcowej” i paru im podobnym) dość sceptycznie nastawiony jestem.

W skrócie, wytwórnia Illumination (tak tak, ta od „Minionków”) znów dała radę. Fajna rzecz i dla nowych odbiorców, którzy chcą po prostu kina animowanego, i dla starych wyjadaczy tak animacji, jak i gier. Oglądajcie, bo warto.

Michał Lipka

favicon HYDRAULICY NA RATUNEK

Opublikuj komentarz

Nie przegap