„Ktoś tak blisko”, Seria Tulpa, tom 1 – Wojciech Wolnicki - KOSTNICA - POZORNIE MARTWA STREFA || Kostnica.Com.PL

„Ktoś tak blisko”, Seria Tulpa, tom 1 – Wojciech Wolnicki

NIEKTÓRZY WYMYŚLENI PRZYJACIELE NIGDY NIE ODCHODZĄ

Wojciech Wolnicki. Znacie go, choć pewnie nie z tego imienia i nazwiska, bo jako W. & W. Gregory napisał kilka książek – ot choćby cykl „Dwuświat” czy „Pętlę”. No i komu to jego thrillerowe podejście siadło, śmiało może też sięgnąć po „Ktoś tak blisko”, pierwszy tom nowego cyklu „Tulpa”, bo dostanie to, czego się spodziewa.

Jacek i Mariusz, dwaj bracia, obaj pisarze. Ten pierwszy chciałby mieć sławę i uznanie, jak brat, pisarza kryminałów, założyciel grupy dla autorów, ale ma nad tym drugim jedną przewagę – żyje. Mariusz bowiem został zamordowany w dziwnych okolicznościach. Już samo to byłoby sporą zagadką, której nie udaje się rozwiązać, ale kiedy w drugą rocznicę giną kolejne bliskie osoby, na dodatek tak, jak opisano to w twórczości ludzi z grupy pisarskiej, śledztwo zostaje wznowione i…

No i tu na scenę wkraczają Biernacki i Świetlik, inspektor i prokurator, którzy nie pałają do siebie sympatią, co przekłada się na kolejne problemy w śledztwie. Dlatego to Jacek bierze sprawy w swoje ręce. Nie jest jednak sam – z tym, że do pomocy ma… wymyślonego przyjaciela / detektywa!

Wiecie, jak to jest. Albo jest się fanem danego gatunku, albo nie. Ja z thrillerami i kryminałami mam taki problem, że przecież to co mroczne, mocne i krwawe, co z napięciem, tajemnicą i w ogóle to akurat lubię, bardzo nawet, ale… Właśnie, dreszczowce, co obserwuję od nie pamiętam ilu już lat, ale będzie tego dobrych kilkanaście, nie są tym, czego od nich oczekuję. Nie mają mroku, tajemnice mnie nie wciągają, krwawo może jest ale nie robi to wrażenia, klimat umiera w każdej kolejnej powtórce tego samego, bo niestety zapętliło się to wszystko i nikt niczego nowego już nie pisze, a napięcie i cała reszta leżą i kwiczą. A nawet nie wspominam o aspekcie psychologicznym, który kiedyś, w dziełach takich tworów, jak Harris, po prostu uwielbiałem, bo tego niemal zupełnie nie ma. Tak samo, jak zaskoczeń.

No i nie zaskoczyła mnie jakoś „Tulpa”. Ale jako współczesny thriller, okazała się rzetelną robotą gatunkową. Widać tu masę inspiracji, zarówno Kingiem („Mroczna połowa” aż bije z tej książki), jak i choćby palahniukowym „Fight Clubem” (no ale do „Fight Clubu” podejścia to nie ma, oszukiwać nie będę, bo tu mamy do czynienia z rzeczą stricte rozrywkową, a tam była książka analizująca kondycje społeczeństwa, człowieka i nasze lęki, przefiltrowana przez masę filozofii i absurdalnej satyry, że ujmę to tak skrótowo), więc kto sentymentalny i w ogóle, znajdzie tu dla siebie parę smaczków. Oczywiście tych nawiązań i zapożyczeń można by mnożyć, ale Wolnicki nie bierze ich tak bezczelnie, żeby kopiować, zżynać. On po prostu je lubi, dobrze się z nimi czuje i chce to pokazać po swojemu.

I robi to całkiem do rzeczy. Pisze przywozicie, lekko i całkiem przyjemnie w odbiorze, nieźle to wszystko składa w jedno i jeszcze ma całkiem fajne pomysły. I może okładka mogłaby być lepsza, może czasem przydałoby się więcej oryginalności treści, ale jako thriller, rzecz sprawdza się i dostarcza rozrywki tym, którzy takie historie i prozę autora lubią.

Michał Lipka

Tulpa – równoległa osobowość, którą wyróżnia samoświadomość oraz niezależność od osoby, która wykreowała ją w swoim umyśle. Bywa określana jako „wymyślony przyjaciel”, jednak w miarę rozwoju zaczyna podejmować własne decyzje oraz wysnuwać samodzielne wnioski.

Jacek jest początkującym literatem. Tworzy w cieniu utalentowanego brata, Mariusza Tylka – uznanego autora kryminałów, założyciela krakowskiej grupy pisarskiej, który w niewyjaśnionych okolicznościach został zamordowany we własnym domu. W drugą rocznicę śmierci Mariusza życie tracą dwie osoby. Co zastanawiające… zostają zamordowane w sposób opisany w książkach stworzonych przez członków pisarskiego stowarzyszenia. Jedną z ofiar jest partnerka Jacka, drugą znajoma jego brata. Śledztwo w sprawie śmierci poczytnego pisarza zostaje wznowione i rozszerzone o nowe wątki. Prowadzą je inspektor Biernacki i prokurator Świetlik. Panowie się nie lubią, a ich konflikt wpływa na nieskuteczny przebieg dochodzenia. Jacek na własną rękę usiłuje odkryć prawdę. Wspiera go detektyw Robert Kortz – wymyślony bohater książki Tylka, który staje się jego alter ego, a z czasem… niezależną jaźnią.

„Ktoś tak blisko”, Seria Tulpa, tom 1, autor Wojciech Wolnicki

(znany dotychczas jako W. & W. Gregory)

„Z całą odpowiedzialnością i pełnym przekonaniem twierdzę, że to jedna z najlepszych powieści, jakie czytałem w ostatnim czasie. Ujął mnie ten porządnie skrojony, stylowy i nieoczywisty kryminał, napisany ze swadą, lekkim i równocześnie potoczystym, czasem ciętym językiem. Kapitalnie poprowadzona fabuła i wyraziści bohaterowie, nawet ci z dalszego planu. Autor porządnie odrobił zadanie domowe, jeśli chodzi o realia policyjno-prokuratorskie, co też nie jest bez znaczenia. Świetna robota, dobra zabawa: ta historia na tle wielu, które dane mi było poznać, jest jak złota rybka w stawie pełnym karpi. Polecam z całego serca”.

Marek Stelar

Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *