SZCZELINA – Kacper Mielcarek - KOSTNICA - POZORNIE MARTWA STREFA || Kostnica.Com.PL

SZCZELINA – Kacper Mielcarek

„Szczelina” Kacpra Mielcarka to książka niepozorna. Okładka nie czym wzięta z jakiejś klasycznej, wydanej dość niskim nakładem fantastyki, opis, za którym może kryć się wszystko, a do tego początkowe zdania tak niewprawne, że nie każdy zdecyduje się dalej czytać. Ale jeśli się na to porwiecie, czeka Was całkiem sympatyczna porcja literatury fantastycznej, mocno naznaczona znamionami debiutanckiej prozy, ale mająca swój urok.

Wszechświat jest pełen niezbadanych rzeczywistości, o których przeciętni ludzie nie mają pojęcia. Gdyby nie Czyściciele, pogrążyłby się w chaosie, dręczony przez przenikające pomiędzy wymiarami demony.

Jonathan, czterdziestoletni Czyściciel, wpada w Szczelinę pomiędzy światami i w wyniku nieokreślonych aberracji przenosi się w czasie, stając się nastolatkiem. Danny, demon, którego dopuszczono do utrzymywania ładu na Ziemi, łamie zasady, zdając się zapominać, po której stronie stoi. Co stanie się, gdy los sprawi, że staną ze sobą twarzą w twarz?

Nieważne, czy żyłeś w XX wieku, czy będziesz żyć w XXI. Szczeliny istnieją, niedostępne oczom niepowołanych. Dzięki tej książce możesz je ujrzeć.

„Szczelina” to proza napisana poprawnie. Wręcz podręcznikowo bym rzekł. Zupełnie, jakby autor zasiadł do swojej pracy z jakimś poradnikiem pisania i starał się postępować według zasad tam przedstawionych. A jednocześnie, mając w pamięci lektury, jakie na niego wpłynęły, starał się odtworzyć ich styl na stronach książki. Typowe dla młodych autorów, którzy jeszcze nie znaleźli własnego stylu, więc powielają to, co ich zdaniem powinno się powielić. Czy to źle? Bynajmniej, bo jeśli autor potrafi to zrobić, wiadome jest, że z czasem wykształci własny styl.

Czy Mielcarek potrafi? W większości przypadków tak. Owszem, zdarzają mu się słabsze momenty, kiedy nie może złapać rytmu opowieści, zupełnie jakby pisał ją wiedząc co prawda, co chce pokazać, ale nie mając na to na razie większej ochoty, ale nie jest ich wiele. „Szczelina” okazuje się więc być całkiem udaną lekturą, z niezłą treścią i poprowadzeniem akcji. A jak na debiutanta, to sporo. Jeśli więc lubicie fantastykę, nie ważne wprawną, czy nie, ważne że podaną z sercem i pomysłem, śmiało możecie sięgnąć.

Michał Lipka

Wszechświat jest pełen niezbadanych rzeczywistości, o których przeciętni ludzie nie mają pojęcia. Gdyby nie Czyściciele, pogrążyłby się w chaosie, dręczony przez przenikające pomiędzy wymiarami demony.
Jonathan, czterdziestoletni Czyściciel, wpada w Szczelinę pomiędzy światami i w wyniku nieokreślonych aberracji przenosi się w czasie, stając się nastolatkiem. Danny, demon, którego dopuszczono do utrzymywania ładu na Ziemi, łamie zasady, zdając się zapominać, po której stronie
stoi. Co stanie się, gdy los sprawi, że staną ze sobą twarzą w twarz?
Nieważne, czy żyłeś w XX wieku, czy będziesz żyć w XXI. Szczeliny istnieją, niedostępne oczom niepowołanych. Dzięki tej książce możesz je ujrzeć.

PREMIERA styczeń 2021

Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.